close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 26 października 2017

    Jak rozdzielić dziedzictwo Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego pomiędzy Litwinów, Polaków i Białorusinów i czy jest to konieczne? Dlaczego ideały wolności z XIX wieku są dziś nadal aktualne? Jaką politykę historyczną Polska i Litwa powinna prowadzić w ramach Unii Europejskiej i czy jest w niej także miejsce dla Białorusi? Jak godnie upamiętnić bohaterów Powstania Styczniowego 1863/1864 roku, których szczątki odnaleziono w Wilnie?

    Na te i inne pytania spróbowali odpowiedzieć uczestnicy panelu dyskusyjnego "Co nam zostało po ideałach Powstania Styczniowego 1863/1864 roku?”: prof. Bohdan Cywiński (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), prof. Antanas Kulakauskas (Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie) w Wilnie i prof. Jonas Vaičenonis (Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie) w Kownie oraz dr Tatsiana Chulitskaya (Europejski Uniwersytet Humanistyczny w Wilnie).

     

    Obie dyskusje - 24 października w Wilnie w Wileńskiej Galerii Obrazów oraz 25 października w Kownie na Uniwersytecie Witolda Wielkiego - odbyły się z inicjatywy Ambasady RP w Wilnie oraz Instytutu Polski w Wilnie.

     

     

    Fot. J. Bożerodska/zw.lt

     

     

    „Jest to jedna z nielicznych okazji, aby wspólnie podyskutować na temat znaczenia tego powstania i tego, czy trzeba dzielić dziedzictwo Powstania Styczniowego między trzy narodowości, czy jednak możemy mówić, że to było wspólne powstanie” –zaznaczył na wstępie dyrektor Instytutu Polskiego Marcin Łapczyński.

     

    Socjolog i politolog dr Tatsiana Chulitskaya opowiedziała, jak Powstanie Styczniowe i przede wszystkim postać Konstantego Kalinowskiego jest odbierana w białoruskiej historiografii. „Są dwie grupy interpretacyjne. Pierwsi to są tzw. zwolennicy „zachodniego rusizmu”, którzy twierdzą, że w XIX w. nie było żadnego narodu białoruskiego, a samo powstanie było pewną polską intrygą, skierowaną przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Kalinowski dla nich jest osobą odpowiedzialną za zabójstwa, zwłaszcza osób prawosławnych. To jest taka prorosyjska interpretacja. Jest też drugi obóz, który utożsamia Kalinowskiego z początkiem białoruskiej państwowości, z kształtowaniem się białoruskiego narodu politycznego. I tutaj postać Kalinowskiego zaczyna być romantyzowana. Powstaje nawet jego nowe imię, nie Konstanty, a – Kastuś Kalinowski, który jest takim dziecięcym, czy intymnym imieniem” – powiedziała Chulitskaya.

     

     

    Fot. J. Bożerodska/zw.lt

     

     

    Profesor Bogdan Cywiński sądzi, że Powstanie Styczniowe miało niewątpliwy wpływ na przyszłe aspiracje niepodległościowe trzech narodów, które nie godziły się na bycie pod zaborami. Jego zdaniem mówiąc o Powstaniu Styczniowym nie wolno posługiwać się kluczem etnicznym, ponieważ kategorie narodowościowe w tamtym czasie były bardziej płynne niż dzisiaj. Ktoś jednocześnie był Białorusinem, Litwinem i Polakiem. Te kategorie nie wykluczały się, a uzupełniały. „Badając dzieje powstania można również dostrzec analogie z dniem dzisiejszym. Oficjalnie, wszyscy nasi dziadkowie byli rosyjskimi poddanymi i to było ważne. (…) Idąc za powiedzeniem, że Rosja była więzieniem narodów. Narody te (Litwini, Polacy i Białorusini) byli carskimi więźniami. Tylko, że nie wszyscy zdawali sobie z tego sprawę. Nie wszyscy to uważali za ważne. Więc powracając do pytania, co nam z tego zostało (…) dzisiaj ta swoboda, wolność, niepodległość są w dalszym ciągu zagrożone. I tak jak przed 150 laty nie wszyscy to czują” - zaznaczył Cywiński.

     

     

    Fot. J. Bożerodska/zw.lt

     

     

    O znaczeniu Powstania Styczniowego dla Litwy mówił Litewski historyk Antanas Kulakauskas. Podobnie, jak Cywiński, Kulakauskas sądzi, że element etniczny nie odgrywał większej roli, ale agitację powstańczą prowadzono również w językach białoruskim i litewskim. „Weźmy chociażby hasło powstania: za naszą i waszą wolność. Wszyscy sądzą, że chodzi o wolność Polski i Litwy. Nic podobnego. Ówczesne Polska, Litwa i Białoruś były jednym całym. To byliśmy – my, a oni – to są Rosjanie. Bo część powstańców, zwłaszcza chodzi o obóz czerwonych, miała nadzieję, że w 1863 r. rozpocznie się powstanie chłopskie w Rosji” – wytłumaczył Kulakauskas. Zdaniem litewskiego historyka największym dziedzictwem Powstania Styczniowego jest to, że w miejscu gdzie była I Rzeczpospolita, teraz są cztery niepodległe kraje, ponieważ „pewne ideały wolności są uniwersalne”.

     

    Kulakauskas dodał, że nie wyobraża sobie pochówku szczątków i upamiętnienia powstańców bez udziału Polski i Białorusi.

     

    Organizatorzy projektu: Ambasada RP w Wilnie, Instytut Polski w Wilnie, Uniwersytet Witolda Wielkiego, Organizacja Adama Mickiewicza w Kownie.

    Partnerzy: Wileńska Galeria Obrazów, Litewskie Stowarzyszenie Historyków Wojskowości, Europejski Uniwersytet Humanistyczny w Wilnie, Polski Klub Dyskusyjny.

    dyskusja_dziedzictwo_sierakowskiego_kalinowskiego
    dyskusja_dziedzictwo_sierakowskiego_kalinowskiego
    dyskusja_dziedzictwo_sierakowskiego_kalinowskiego

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: